Jak „rzucić (prawie) wszystko i wyjechać w świat”?

Idea piękna, będąca często początkiem niesamowitych podróży, przy posiadaniu dzieci w wieku szkolnym i innych zobowiązań jest jednak zbyt romantyczna. Są oczywiście rodziny, które sprzedają dom, samochody, zabierają dzieci ze

Dzień mamy w Dżungli

Będzie to historia o tym jak zorganizowałam sobie wspaniały dzień mamy – bo ten dzień trzeba spędzić z dziećmi (bez nich dzień mamy traci sens), a spędzić go na wspaniałej

Mirador de las Tres Cruces

Mirador de las Tres Cruces, zwany również „Balcon del Oriente” (Balkon Wschodu) to punkt widokowy znajdujący się dokładnie na pograniczu And i peruwiańskiej dżungli Amazońskiej, na wysokości ok. 3800m.n.p.m., a

Machu Picchu

Naszym największym marzeniem, od czasu lektury wspaniałego przewodnika „Pascala” po Peru i Boliwii (straszna szmira), było odwiedzenie Machu Picchu. Okazuje się, że nie tylko my przeczytaliśmy ten świetny przewodnik i

Cuzco

Wreszcie na trasie naszej wyprawy nadszedł czas na zwiedzanie „poważnych” zabytków cywilizacji inkaskiej. Cuzco to miasto dokument, które doskonale odzwierciedla trudną historię Peru. Widać tu dosłownie zderzenie cywilizacji, widać i

Kanion Colca

Na lekcjach geografii uczyliśmy się o Wielkim Kanionie Kolorado i pozostał on w mojej pamięci jako ten naj…naj… nie przypominam sobie jednak podawania przez nauczycieli informacji o dwóch najgłębszych kanionach

Arequipa

Jeszcze w Sajamie grupa polskich geologów poleciła nam Arequipe jako dość bogaty ośrodek miejski posiadający bardzo dobre zaplecze medyczne, a że Andrzej musiał pilnie udać się do dentysty to miasto

Jezioro Titicaca

Ostatnie chwile w Boliwii spędzamy nad Jeziorem Titicaca, kierując się w stronę Peru. Jezioro pokazuje się nam zza kolejnego zakrętu drogi i od razu wydaje się „podejrzane”. Wygląda trochę jak

UnBoliwiable

Gdy planowaliśmy naszą wyprawę, Boliwia budziła w nas pewne obawy – zarówno obiektywne, jak wynikające z przebywania na dużej wysokości, przemierzania dużych odległości w miejscach odległych od „cywilizacji”, braku dostępu

Sorata

Cordyliera Real (Królewska) – nazywana również Himalajami Boliwii, przez Mateusz Waligurę, autora świetnej książki Trek (polecam – dla małych i dużych podróżników) – okrzyknięta być może najpiękniejszymi górami świata, skusiła